Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

areckifx

Moderator Drukarki 3D
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Time Online

    15m 25s
Polecający Paweł MF

Reputacja

14 Dobry

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

110 wyświetleń profilu
  1. Spider Hotend Po dłuższej nieobecności spowodowanej okresem urlopowym, przyszedł czas na kolejną recenzję, której tym razem bohaterem jest najnowsze dziecko firmy Trianglelab, o specyficznej nazwie „Spider hotend”. Spider Hotend sprzedawany jest w dwóch wersjach, tak jak ma to miejsce w opisywanym niedawno przeze mnie Dragonie, czyli wersja „Standard Flow” oraz „High Flow”, a jak jest między nimi różnica, wiedzą Ci którzy czytali już moją recenzję Dragon Hotend, natomiast osoby które tą recenzję pominęły, serdecznie namawiam, do zapoznania się z jej treścią. Oprócz w/w wersji, firma Triangle lab oferuje również różne pakiety komponentów zawarte w wybranej wersji hotendu. I tak, możemy nabyć go zarówno w czystym pakiecie, w którym otrzymamy sam hotend, jak i również w pakietach przystosowanych do pracy w 12V lub 24V, w których to dodatkowo otrzymam grzałkę 40W (12/24V), wiatrak 2510 (12/24V), dwa termistory (104GT-2 i 100K3950). W moim przypadku otrzymałem pełen zestaw przystosowany do pracy z napięciem 24V: Spider Hotend – nazwa nie znana, a jednak konstrukcja już tak. Nie jest bowiem, on niczym innym, jak kolejnym klonem popularnego Mosquito produkowanego przez firmę „Slice Engineering”. Lecz, czy na pewno niczym innym…? Jak sam producent zapewnia, jest to klon 1:1 wspomnianego wcześniej Mosquito, co oczywiście widać na załączonych poniżej zdjęciach: Krótko mówiąc, większość klonów dostępnych na rynku, od oryginału różni się konstrukcją bloku grzejnego oraz radiatora. O ile konstrukcja bloku występująca w klonach, która pozwala na przykręcenie grzałki, oraz termistora, wydawała by się dobrym rozwiązaniem, o tyle konstrukcja radiatora większości klonów, w której po bokach wycięte są otwory, sprawiała wielu użytkownikom tychże klonów, problemy z chłodzeniem i zapychaniem się hotendu, przez co zmuszeni byli zaklejać owe otwory m.in. taśmą aluminiową. W przypadku klona wyprodukowanego przez firmę Triangle lab, konstrukcja jest identyczna jak w oryginale, a więc ten błąd konstrukcyjny nie występuje, choć szczerze mówiąc, wiatrak, a raczej wiatraczek dołączony do zestawu, jest na tyle mało wydajny, że drukując PLA spotkać się można z zatykaniem dyszy, zwłaszcza w konfiguracji Hotend Bowden. Co prawda Spider pozwala zejść z retrakcją naprawdę nisko, biorąc pod uwagę Bowdena, lecz mimo to wielu użytkowników i tu wspomnę, że odnosi się to także do oryginału, postanawia chłodzić Hotend nieco większym (40x40) wiatrakiem, stosując odpowiednie przejściówki. Od razu wspomnę też o tym, że nie każda przejściówka dostępna do wydrukowania spełnia swoje zadanie, a sam musiałem sprawdzić kilka, aby znaleźć odpowiednią, która prawidłowo pokieruje strumień powietrza. Co do bloku grzejnego, to jest to jak już wspomniałem konstrukcja identyczna jak w przypadku oryginału, czyli montaż termistora, oraz grzałki polega na odkręceniu jednej ze śrubek (z prawej, lub lewej strony, w zależności którą stroną chcemy wyprowadzić kable) oraz wsunięciu w/w komponentów. Nie zapomnijmy jednak uprzednio nałożyć na te komponenty pasty termoprzewodzącej, ponieważ tak grzałka, jak i termistor po wsunięciu latają sobie w środku luzem, a przed wypadnięciem blokuje je tylko śrubka, która w żaden sposób ich nie dociska. Ma to miejsce zarówna w przypadku opisywanego tutaj klonu, jak i w przypadku oryginału. Niestety firma Trianglelab, nie dorzuca do zestawu żadnej pasty termoprzewodzącej, a więc w taką jesteśmy zmuszeni zaopatrzyć się samodzielnie, pamiętając oczywiście o parametrach danej pasty, aby zdolna była do pracy w wysokich temperaturach, ponieważ nie każda pasta używana do montażu radiatorów w zestawach komputerowych takie parametry posiada. Przeprowadzone przeze mnie testy wykonane były na konstrukcji typu Bowden, a na celu miały dobranie minimalnej retrakcji na której hotend będzie mógł pracować, oraz test jakości wydruków. Testy przeprowadzone zostały na zmodyfikowanej drukarce Ender 3, co zmusiło mnie także do dopasowania odpowiedniego chłodzenia, zarówno hotendu, jak i wydruku. Nie mniej jednak padło na Petsfanga, który jak się spodziewałem mnie nie zawiódł i w połączeniu z turbiną 5015 spisywał się znakomicie. Zresztą oceńcie sami: Test retrakcji, kolejno 0.6, 0.8 oraz 1mm. Jak widać przy retrakcji rzędu 1 mm. brak jest jakiegokolwiek nitkowania, co w przypadku zwykłych hotendów montowanych w domowych drukarkach, jest barierą nie do osiągnięcia. Test druku, warstwa 0.2. Test druku, warstwa 0.12. A na koniec, tak żeby było jeszcze lepiej, postanowiłem sprawdzić, jak Spider sprawuje się w konfiguracji DirectDrive, i wybór padł na znany z Vorona Afterburner. Wyniki testów były naprawdę obiecujące. Retrakcja jaką uzyskałem, była identyczna z tą osiągniętą na Dragon Hotend. Co prawda jakość wydruków, w porównaniu z bowdenem niczym się nie różni, to jednak wygoda jaką tworzy duet Spider Hotend z Voron Afterburner, jest nie do opisania, choć szczerze mówiąc z początku dość sceptycznie podchodziłem do tego rozwiązania. Może ma to związek z tym, że do tej pory moje konstrukcje oparte na bowdenie, czy też DirectDrive, korzystały z chłodzenia typu Petsfang. No ale cóż... Trzeba się rozwijać i jak widzę próbować nowych rzeczy.... Reasumując... Spider Hotend, jest bardzo dobrym rozwiązaniem, wartym swojej ceny. Szczególnie polecam go osobom które mają problemy z retrakcją, oraz z jakością druku. Jest nie wielki (znacznie mniejszy od standardowej V6), co za tym idzie mniej obciąża karetkę, można uzyskać na nim niższą retrakcję, nie rezygnując przy tym z bowdena. Jego wydajność pozwala także na wydruki z większą prędkością, bez utraty jakości, a użytkownik przy wyborze nie musi już wybierać między wersją PTFE, a FullMetal. W tym przybadku, czy chcemy drukować PLA, czy ABS, nie będzie stanowić dla nas problemu. Oczywiście po zastosowaniu odpowiedniego chłodzenia (PLA). Link do zakupu Spider Hotend
  2. ecoPLA Jako, że większość moich recenzji dotyczących filamentów, odnosi się do materiałów mniej pospolitych, a zarazem rzadziej stosowanych w druku 3D FDM, tak tym razem chciałbym przedstawić filament stanowiący podstawę druku 3D o raz z pewnością znajdujący się w zapleczu każdego drukarza począwszy od amatora, hobbysty, po firmy zajmujące się zawodowo drukiem 3D. Filamentem tym jest oczywiście popularne PLA, a w przypadku tej recenzji pewna jego odmiana o nazwie ecoPLA będący jednym z dość obfitej oferty filamentów sprzedawanych przez firmę 3DJake. Jak to w ostatnim czasie się przyjęło, podążając za modnym hasłem „Bądź ECO”, tak w tym przypadku jak sama nazwa mówi, ecoPLA jest filamentem biodegradowalnym. Oprócz wspomnianej biodegradowalności oraz zalecanej temperatury druku przez producenta, która jest nieco wyższa w porównaniu ze spotykanymi na rynku filamentami PLA, materiał ten niczym nie odbiega od popularnych materiałów tego rodzaju. Nie jest to oczywiście żadną wadą, a wręcz zaletą, ponieważ jakie powinno być PLA, jak nie łatwe w druku, dające doskonałe efekty wizualne. Takie właśnie jest to ecoPLA. Filamenty jakie otrzymałem od firmy 3DJake to kolejno ecoPLA Satin Violett, mówiąc prościej, satynowy fiolet, oraz ecoPLA brokatowo zielony, czyli filament o kolorze zielonym z zawartością brokatu. Tak jak już wspomniałem, oba filamenty drukują się bardzo przyjemnie, bez jakichkolwiek niespodzianek. W przypadku zielonego filamentu z brokatem, doskonale maskuje on widoczność warstw, a co za tym idzie efekt wizualny jest bardzo dobry, nawet w przypadku wydruku na drukarkach posiadających problemy z osią Z. Jeżeli zaś chodzi o filament fioletowy, to podświetlenie wydruku pod odpowiednim kontem daje niesamowity efekt odbijania światła przypominający odbicie światła od powierzchni pokrytej chromem. Z pewnością filament ten zainteresuje drukarzy hobbystów, ponieważ doskonale nadaje się do druku różnego rodzaju figurek, popiersi, czy też waz, bez konieczności późniejszej obróbki z doskonałym efektem wizualnym. Właściwości ecoPLA z 3DJake: Minimalny skurcz Minimalne wypaczenia Dobra tolerancja średnicy i okrągłości Bez nieprzyjemnych zapachów Łatwy do wydrukowania Mocniejszy i mniej kruchy niż tradycyjne filamenty PLA ] Parametry druku testowego: Temperatura dyszy - 210 C Temperatura stołu – 60 C Dysza – 0.4 mm. Warstwa – 0.15, 0.2 mm. Direct Drive: Dragon Hotend Trianglelab Extruder BMG (klon BIG TREE TECH) ecoPLA brokatowo zielony Warstwa 0.2 mm. Warstwa 0.12 mm. ecoPLA Satin Violett Warstwa 0.2 mm. Warstwa 0.15 mm. Warstwa 0.12 mm. Link do zakupu ecoPLA Satin Violett Link do zakupu ecoPLA brokatowo zielony
  3. PP (POLIPROPYLEN) W dzisiejszej recenzji chciałbym przedstawić kolejny nietypowy filament, który mam przyjemność testowania dzięki firmie Fiberlogy, a jest nim filament o oznaczeniu PP, czyli potocznie nazywany Polipropylenem. Materiał ten charakteryzuje się między innymi odpornością na chemikalia, odpornością na zgniatanie i odkształcenia, oraz posiada ona małą wagę, a jego konsystencja przypomina połączenie PLA z TPU. Filament jest bardzo prosty w druku, warstwy bardzo ładnie do siebie przylegają. Przykładowo, waza wydrukowana na dyszy 0.4 mm. przy ścianie o szerokości również 0.4 mm. i wysokości warstwy 0.2 mm. okazała się być całkowicie szczelna, co jest bardzo dobrym wynikiem, zważając na fakt, że drukując tą samą wazę z PLA, uzyskanie szczelności jest niemalże niemożliwe. Kolejną zaletą jest widoczność warstw która w tym przypadku jest minimalna, a przy warstwie 0.12 mm. wydruk wygląda niemalże jak odlew. Jeżeli chodzi o adhezję testowanego filamentu, to producent zaleca stosowanie popularnej taśmy pakowej PP (polipropylenowej) + dodatkowe użycie raftu. W moim przypadku doskonale sprawdziła się sama taśmy, a z raftu zrezygnowałem. Zaś dla informacji zwolenników popularnego Hegron`a, to ten środek w przypadku tego materiału nie działa. Odporność na uderzenia, a właściwie giętkość wydruku sprawi, że filament ten stanie się jednym z ulubionych filamentów dla osób zajmujących się modelami RC. Nadaje się on doskonale na wykonanie różnego rodzaju odbojników, zderzaków, a nawet karoserii do samochodów wyczynowych, czy też dronów, bez ryzyka uszkodzenia w przypadku nieoczekiwanego zderzenia. Z pewnością znajdzie też zastosowanie przy przechowywaniu, lub dozowaniu różnego rodzaju środków chemicznych ponieważ opiera się działaniu m.in. acetonu, różnego rodzaju kwasów, zasad i rozpuszczalników organicznych. Właściwości: nietoksyczny i bezzapachowy wysoka odporność na działanie chemikaliów odporność na uszkodzenia mechaniczne wysoka spajalność warstw nadaje się do kontaktu z żywnością Parametry druku testowego: Temperatura dyszy - 220 C Temperatura stołu – 60 C Dysza – 0.4 mm. Warstwa – 0.12, 0.2 mm. Adhezja - taśma pakowa PP (polipropylenowa) Direct Drive: Dragon Hotend Trianglelab Extruder BMG (klon BIG TREE TECH) Warstwa 0.2 mm. Warstwa 0.12 mm. Link do zakupu
  4. BioCREATE Dziś do testu wkracza kolejny filament ze stajni Rosa 3D, a jest nim produkt o nazwie BioCREATE. Jak sama nazwa sugeruje, jest to filament 100% pochodzenia naturalnego i 100% biodegradowalny, czyli tak samo jak miało to miejsce w testowanym poprzednio prze ze mnie filamencie BioWOOD, który produkowany jest również przez firmę Rosa 3D. Sam filament poza swoją biodegradowalnością wydaje się nie być niczym szczególnym w porównaniu z filamentami innych firm. Ma jednak jedną i to dość specyficzną zaletę, która z pewnością przypadnie do gustu nie jednemu pasjonatowi druku 3D. Jak sam producent zapewnia, co też odzwierciedla się w samej specyfikacji w/w filamentu, zawartej na stronie Rosa 3D, BioCREATE posiada roboczą odporność temperaturową niemal do 120°C. Biorąc pod uwagę łatwość druku porównywalną z PLA, filament ten stanowi dość poważną konkurencję dla filamentów typu Pet-G, ABS, czy też ASA. Jak zatem jest w rzeczywistość…? Filament podczas testu rozgrzałam do temperatury około 110 stopni, a element który wydrukowałem, posiadający wymiary 50x10x5 mm. z wypełnieniem na poziomie 15%, co prawda dał się wygiąć, używszy nieco siły, ale po ściśnięciu nie wydawał się być plastyczny, co oznacza zgodność ze specyfikacją niemal że w 100%. Co do samego druku, to jak już wspomniałem przypomina on druk PLA. Brak tu jakichkolwiek nitek, co często ma miejsce w przypadku druku Pet-G, jak również nie zauważyłem żadnych objawów skurczu, jak ma to miejsce w przypadku ABS. Co prawda producent w prywatnej konwersacji zaleca stosowanie zmniejszonego nawiewu, w przedziale 15-30% aby uniknąć skurczu, lecz podczas wydruku, mój nawiew ustawiony był na 70% (turbina 5015), i nie uświadczyłem żadnych oznak deformacji. Do pełni szczęścia brakowało by jeszcze wyższej odporności mechanicznej, no ale cóż, wszystkiego nie można mieć… PARAMETRY TECHNICZNE BioCREATE Średnica (mm): 1,75 mm Tolerancje średnicy (mm): +/- 0,05 mm Tolerancje owalności (mm): +/- 0,02 mm Waga (g): 500 g (zapakowany próżniowo z pochłaniaczem wilgoci) Temperatura druku (°C): 200-240°C Temperatura stołu (°C): 60-80°C Parametry druku testowego: Temperatura dyszy - 220 C Temperatura stołu – 60 C Dysza – 0.4 mm. Warstwa – 0.12, 0.2 mm. Direct Drive: Dragon Hotend Trianglelab Extruder BMG (klon BIG TREE TECH) Warstwa 0.2 mm. Warstwa 0.12 mm. Link do zakupu
  5. BioWOOD Dziś dzięki uprzejmości firmy Rosa 3D do testu trafia dość nietypowy filament, do produkcji którego użyto drobinek drewna. Nie było by w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt który odróżnia ten konkretny filament od filamentów produkowanych przez inne firmy. W większości filamentów zawierających drobinki drewna głównym składnikiem jest polilaktyd, czyli słynne PLA. Firma Rosa 3D zdecydowała się pójść o krok dalej i zgodnie z obowiązującymi trendami stworzyła filament drewnopodobny którego głównym składnikiem jest biopolimer, co czyni ten filament tworzywem w pełni biodegradowalnym. Jak zapewnia producent produkt ulega rozkładowi w środowisku naturalnym w warunkach beztlenowych (kompost – w czasie do 5 tygodni) oraz w wodzie. Samym filamentem drukuje się w miarę dobrze, a parametry druku nie odbiegają zbytnio od parametrów używanych do druku PLA. Jedyną różnicą jest dobranie odpowiednich parametrów retrakcji, ponieważ jak to ma miejsce w przypadku filamentów z zawartością drewna, potrafi on pozostawiać tzw. nitki na wydrukach. Usunięcie ich jest banalnie proste, ponieważ większość odpada po przejechaniu palcem, a gdyby któreś były bardziej oporne, to można użyć zwykłej szczotki drucianej do przetarcia. Gotowy element po wydruku można obrabiać podobnie jak zwykłe drewno, a co za tym idzie do utrwalenia wydruku możemy użyć lakieru do drewna, lub tzw. bejcy. PARAMETRY TECHNICZNE BioWOOD Średnica (mm): 1,75 mm Tolerancje średnicy (mm): +/- 0,05 mm Tolerancje owalności (mm): +/- 0,02 mm Waga (g): 500 g (zapakowany próżniowo z pochłaniaczem wilgoci) Temperatura druku (°C): 190-210°C Temperatura stołu (°C): Nie wymaga podgrzewanego stołu (40-50°C jeśli drukarka posiada podgrzewany) Parametry druku testowego: Temperatura dyszy - 200 C Temperatura stołu – 60 C Dysza – 0.4 mm. Warstwa – 0.12, 0.2 mm. Direct Drive: Dragon Hotend Trianglelab Extruder BMG (klon BIG TREE TECH) Warstwa 0.2 mm. Warstwa 0.12 mm. Link do zakupu
  6. Fysetc S6 V1.2 + TFT81050 Smutna rzeczywistość… Jako że rzadko który producent drukarek niskobudżetowych stosuje w swoich drukarkach płyty główne z możliwością wymiany stepstick`ów, a jeszcze rzadziej zdarza się spotkać drukarkę z płytą opartą o procesor 32-bitowy, początkowi użytkownicy tychże drukarek zmuszeni są do wysłuchiwania niezbyt przyjemnych dźwięków wydostających się z silników krokowych. Jednocześnie zmuszeni też są do akceptacji ograniczeń jakie niosą z sobą płyty 8-bitowe, a jedną z nich jest ograniczenie szybkości drukowania. I nastała cisza… Jedną i w zasadzie najważniejszą modyfikacją mającą na celu wyciszenie posiadanej drukarki 3D jest, jak wiadomo wymiana płyty głównej wraz ze stepstick`ami. Dodatkowymi atutami wiążącymi się z wymianą płyty 8-bitowej na 32-bitową jest osiągnięcie wyższych prędkości druku, które zależy także od posiadanej konstrukcji drukarki jak i zastosowanej w niej kinematyce (jak wiadomo drukarki w układzie kartezjańskim nie osiągają tak dużych prędkości jak drukarki z kinematyką CoreXY, nie tracąc przy tym na jakości wydruku). W zależności od producenta, a także od modelu płyty można spotkać szereg dodatkowych funkcji i ulepszeń (większa liczba extruderów, dual Z, eeprom, osobne zasilanie na stół, ABL, TFT… itd.). Funkcje te rzadko spotykane są w płytach 8-bitowych. Alternatywa… Jak wiadomo w Polsce, rynek płyt obsługujących drukarki 3D, a zwłaszcza płyt ze średniej, jak i niższej półki cenowej opanował jeden producent, którego nazwy nie będę wymieniał w tym artykule. Szukając alternatywy dla wyżej niewymienionego producenta, natknąłem się na dość ciekawą płytę o bardzo krótkiej nazwie S6, której producentem jest dość znana w świecie druku 3D firma Fysetc. Firma w swojej ofercie, oprócz płyt do drukarek 3D posiada wiele artykułów powiązanych z drukiem 3D, przy czym jakość tych produktów stoi na dość wysokim poziomie. Fysetc S6 V1.2 + TFT81050 + TMC2209 V3.0 Po krótkiej, a zarazem owocnej rozmowie z firmą Fysetc, udało mi się uzyskać od nich w/w płytę wraz z cichymi stepstick`ami TMC2209 w wersji V3.0, a obsługą tego zestawu zajmie się wypuszczony do sprzedaży nie tak dawno wyświetlacz dotykowy TFT81050. Jakość wykonania i specyfikacja techniczna… Na pierwszy rzut oka jakość wykonania płyty stoi na dość wysokim poziomie. Miejsca połączeń lutowanych są wykonane dość solidnie, a więc użytkownik nie musi się martwić o powstanie tzw. zimnych lutów jak to miało miejsce w przypadku płyt co niektórych producentów, a prowadziło między innymi do przerw w grzaniu stołu, wynikiem czego było zatrzymanie wydruku, oraz oderwanie jego od stołu. Jedynym brakiem jaki można tu zauważyć jest brak radiatorów na układach typu mosfet, jak i na procesorze, ale takowe są raczej rzadko spotykane w płytach z tejże półki cenowej, a montaż ich leży już w kwestii użytkownika i nie jest zbyt wygórowaną kwotą. W swoich testach do zasilenia HotEndu jak i stołu użyłem zewnętrznych mosfetów, a więc montaż radiatorów był zbędny, a sam procesor podczas druku był zaledwie ciepły. Co do specyfikacji, to tak po króćce płyta wyposażona jest w procesor STM32F446VET6 taktowany częstotliwością 180Mhz, a więc jeden z szybszych montowanych w płytach z tej półki cenowej. Dodatkowo jak ma to miejsce w wielu innych płytach mamy tu obsługę 6 sterowników silników krokowych co pozwala na podłączenie 7 silników krokowych, a jest to możliwe dzięki dodatkowemu gniazdu służącemu do podłączenia drugiego silnika osi Z (dual Z). Płyta posiada dwa wymienialne bezpieczniki. Jeden do zasilania samej płyty, a drugi do zasilania stołu co ma znaczenie, ze względu na fakt, iż producent umożliwił zasilenie stołu z osobnego niezależnego źródła. Mamy tu również trzy gniazda do podłączenia wiatraków używanych do chłodzenia wydruków, które sterowane są za pomocą PWM, a to co je wyróżnia z pośród innych płyt, to możliwość zmiany ich zasilania poprzez zworki umieszczone na płycie, przez co zasilając płytę napięciem 24V, mamy możliwość podłączenia wiatraków przeznaczonych do zasilania napięciem 12V, co znacznie ułatwia sprawę i nie zmusza użytkowników do stosowania zewnętrznych rozwiązań typu przetwornice itp. Dodatkowe gniazda służą do obsługi LED RGB (2x) i tutaj producent także umożliwił użytkownikowi za pomocą zworek wybór napięcia pomiędzy 12V a 24V. Na płycie nie znajdziemy dedykowanego gniazda do podłączenia BLTouch`a, nie oznacza to jednak, że nie możemy tego zrobić. Na swojej stronie FYSETC WIKI w dziale dotyczącym płyty S6 producent dokładnie przedstawił schemat podłączenia czujnika do płyty, a sama konfiguracja w marlinie wygląda identycznie jak w przypadku innych płyt. Na płycie znajdują się także gniazda EXP1 i EXP2 służące do podłączenia wyświetlacza i o ile w przypadku podłączenia załączonego do zestawu wyświetlacza TFT nie ma problemu, ponieważ podłączamy go do portu EXP2 i konfigurujemy w marlinie, o tyle podłączenie już popularnego u nas wyświetlacza LCR 12864 może stanowić problem dla osób nie sprawdzających rozpiski pinów w gniazdach. Fysetc w swojej płycie odwrócił podłączenie. Rozwiązanie jest bardzo proste. Należy we wtyczkach usunąć za pomocą np. skalpela wypusty, aby móc wpiąć wtyczkę do gniazda, obróconą o 180 stopni. Oczywiście kolejność gniazd EXP1 i EXP2 została zachowana, a jeżeli ktoś się zapomnie i podłączy wtyczkę tak jak pasuje do gniazda, bez wycinania wypustów, to nic się nie stanie. Po prostu wyświetlacz nie będzie działał. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnym WIKI FYSETC w dziale dotyczącym płyty S6. Wyświetlacz TFT81050… Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz, to ma on przekątną 5 cali, a jego rozdzielczość wynosi 800x480 pikseli. Wyświetlacz ponadto wyposażony jest w dotyk rezystancyjny (potocznie nazywany oporowym), a jago czułość jest bardzo dobra, przez co obsługa wyświetlacza nie stwarza żadnych problemów. Na tylnej stronie wyświetlacza znajduje się gniazdo do podłączenia płyty głównej za pomocą odpowiedniej taśmy (takiej samej jak stosowana jest w popularnych wyświetlaczach LCD 12864), gniazdo do podłączenia głośnika, który także jest w zestawie, oraz oczywiście gniazdo kart SD umożliwiające wkładanie kart od lewej lub prawej strony wyświetlacza (zależnie od orientacji skonfigurowanej w marlinie). Do zestawu producent dołącza drugie gniazdo SD, które w bardzo prosty sposób można wlutować w płytę wyświetlacza. Operacja ta umożliwia wkładanie karty od czoła wyświetlacza. Plusem jest, że cały zestaw kupić można osobno (bez płyty), a sam wyświetlacz jak się okazuje po odpowiedniej konfiguracji, współpracuje z innymi płytami dostępnymi na rynku. Konfiguracja płyty Fysetc S6 jest przeznaczona dla bardziej zaawansowanych użytkowników, mających doświadczenie w konfiguracji marlina, a więc początkowi użytkownicy mogą mieć nieco problemów z jej uruchomieniem. Nie mniej jednak, przy odrobinie chęci i uważnej analizie poradników dotyczących konfiguracji marlina, nie jest to rzeczą niemożliwą. W internecie znaleźć można różne opinie na temat opisywanej tu płyty, jednakże większość problemów z nią związanych wynika z niepoprawnej konfiguracji marlina. W moim przypadku, płyta po skonfigurowaniu, a użyłem do tego marlina w wersji 2.0.5.3 działa znakomicie i nie ma z nią żadnych problemów. Co prawda napotkałem kilka problemów, ale wynikały one z mojej winy, aniżeli winy płyty. Oczywiście płyta we współpracy ze sterownikami TMC2209 V3.0 firmy Fysetc, pracuje bardzo cicho, a dołączony do niej wyświetlacz w znakomity sposób uzupełnia cały zestaw. Płyta skonfigurowana została w trybie UART z włączonym SENSORLESS HOMING oraz trybem LINEAR ADVANCE. W zestawie pracował także BLTouch. Wszystko działało tak jak należy. Podsumowując… Aby nie roztrząsać plusów i minusów, choć tych drugich było znacznie mniej, a ich znaczenie jest niewielkie, uważam że płyta jest godną alternatywą dla posiadaczy drukarek z fabrycznymi płytami, chcącymi poprawić komfort ich pracy, jednocześnie rozszerzając ich możliwości. LINKI FYSETC WIKI GitHub Marlin Firmware S6 V1.2 + TFT81050 S6 V1.2 XH/MX Connector TFT81050 V1.0 5pcs Stepping Motor Driver TMC2209 v3.0
  7. Dragon Hotend Za sprawą współpracy z firmą Trianglelab do testów trafił do mnie jeden z ich czołowych produktów o nazwie „Dragon Hotend”. Jak sama nazwa sugeruje jest to Hotend, a dokładniej, jest ulepszoną wersją popularnego Hotend`u E3D V6, a raczej jego klona będącego także w ofercie sprzedażowej firmy Trianglelab. Jak przystało na firmę Trianglelab Hotend wykonany jest w sposób bardzo staranny, a jego konstrukcja sprawia wrażenie bardzo solidnej. Sam dragon występuje w dwóch wersjach, odpowiednio nazwanych „Standard Flow” oraz „High Flow”. Co oznaczają te nazwy i z czym to się je…? Otóż wersja Standard Flow jak sama nazwa wskazuje jest wersją przeznaczoną do standardowych prędkości druku, choć jak sam producent zapewnia prędkości wytłaczania osiągane na tej wersji są większe (1150 mm. / min ≈ 46,08 mm³ / sek.) niż na standardowym E3D V6 z blokiem miedzianym (1020 mm. / min. ≈ 40,01 mm³ / sek.). Prędkości osiągane w wersji High Flow są już znacznie większe (1560 mm. / min ≈62.51 mm³ / sek.) i bardziej porównać można by go z hotendem typu Volcano, którego osiągów niestety nie znam. Dodam jeszcze, że prędkości wytłaczania które producent podaje uzyskane zostały przy druku filamentem typu PLA i dyszy rozgrzanej do temperatury 215C.. Producent deklaruje również możliwość osiągniecia większych temperatur (500C+), co z pewnością ucieszy bardziej wymagających użytkowników drukujących filamentami wymagającymi wyższych temperatur. Wersja która do mnie trafiła jest wersją przewidzianą do standardowych prędkości druku (Standard Flow). Sam hotend i jego montaż nie sprawia żadnych trudności, ponieważ jest w pełni kompatybilny z podstawową wersją V6-stki, a więc pasował będzie do większości, o ile nie do wszystkich mocowań zaprojektowanych pod tenże hotend. Testy które przeprowadziłem wykonane zostały na drukarce typu CoreXY którą zarządza płyta S6 wyprodukowana przez firmę Fysetc (test oraz recenzja płyty niebawem). Sam hotend pracował w połączniu z klonem BMG w trybie directdrive, a za chłodzenie samego wydruku odpowiedzialny był lekko zmodyfikowany Petsfang wraz z turbiną 5015. W porównaniu wziął udział tytułowy bohater, czyli Dragon Hotend, oraz klon E3D V6 wyprodukowany również przez firmę Trianglelab, wyposażony w miedziany platerowany blok, oraz taką samą dyszę jak bohater testu, czyli miedzianą platerowaną. O ile jakość wydruków jest zbliżona, choć w niektórych ujęciach zamieszczonych poniżej zdjęć widać będzie różnicę, to już test retrakcji który wykonałem zarówno na PLA, jak i na PetG, pokazuje dość sporą przewagę dragona nad podstawową V6-stką. Wydruki robione były na warstwie 0.2 mm. Po lewej V6, po prawej Dragon. Test retrakcji PLA retrakcja 0.1 mm. PLA retrakcja 0.2 mm. PetG retrakcja 0.1 mm. PetG retrakcja 0.2 mm. Jak widać przy PLA dragon nie nitkuje już przy retrakcji 0.1 mm., gdzie V6 gubi nitki przy 0.4 mm. Przy PetG jak można by się spodziewać jest nieco gorzej, lecz i tak w znacznym stopniu na korzyść dragona. Podsumowując. Jeżeli komuś zależy na dobrej jakości wydruków, a dotychczasowy hotend ma też problemy z ustaleniem właściwej retrakcji w celu uniknięcia nitek, to może śmiało decydować się na zakup dragona. Osoby które planują tak jak już napisałem druk materiałami bardziej wymagającymi też będą mile zaskoczeni. Zaś osoby chcące drukować z większymi prędkościami polecam zaopatrzyć się w wersję High Flow. Firma Trianglelab w swojej ofercie posiada również części zamienne do dragona, a przerobienie wersji Standard na High Flow wiąże się jedynie z wymianą gardzieli, za co należy się ogromny plus dla firmy. Link do zakupu Dragon Hotend
  8. PETG + CF W związku z nadmiarem wolnego czasu, oraz potrzebą wydrukowania kilku elementów z materiału o zwiększonej wytrzymałości, przyszła pora na rozpakowanie filamentu, który posiadam już od dłuższego czas, jednak nie miałem sposobności, aby w jakikolwiek sensowny sposób go wykorzystać. Filamentem tym, jak sam tytuł mówi jest PETG + CF, czyli jak producent twierdzi politereftalan etylenu z domieszką glikolu oraz dodatkiem włókien węglowych. PETG + CF jest jednym z filamentów technicznych oferowanych przez firmę Rosa 3D. PARAMETRY TECHNICZNE PETG + CF Średnica (mm): 1,75 mm Tolerancje średnicy (mm): +/- 0,05 mm Tolerancje owalności (mm): +/- 0,02 mm Waga (g): 500 g (zapakowany próżniowo z pochłaniaczem wilgoci) Temperatura druku (°C): 240-270°C Temperatura stołu (°C): 70-90°C Parametry druku testowego: Temperatura dyszy - 240 C Temperatura stołu – 70 C Dysza – 0.4 mm. Warstwa – 0.2 mm. Direct Drive: HotEnd E3DV6 (klon Trianglelab) Extruder BMG (klon BIG TREE TECH) Dysza ze stali utwardzanej 0.4 (FYSETC) Sam materiał drukuje się bardzo dobrze, a wręcz rzekłbym nawet, że porównywalnie z PLA. Podczas druku nie uświadczyłem żadnych nitek, jak ma to często miejsce w przypadku zwykłego PETG. Być może jest to jednak efekt pracy na nad profile w programie Cura, nad którym spędziłem sporo czasu. Sam wydruk finalny jest wyraźnie wytrzymalszy niż podstawowy PETG. Nie ugina się, jest znacznie twardszy, a jego struktura ścian jest chropowata i matowa, co pozytywnie wpływa na efekt wizualny, a tym samym niweluje widoczność nakładanych kolejno na siebie warstw wydruku, co czyni wizualnie wydruk bardziej spójnym. Zresztą, nie rozpisując się, oceńcie sami:
  9. MakerBase MKS Robin Nano V1.2 Dzięki uprzejmości firmy MakerBase trafiła do mnie do testów płyta MKS Robin Nano w najnowszej wersji V1.2. Płytę otrzymałem wraz z dedykowanym wyświetlaczem MKS Robin TFT35 oraz modułem wifi Robin TFT WIFI. Do kompletu dołączony był także zestaw stepstick`ów TMC2209, oczywiście firmy MakerBase. Na pierwszy rzut oka wersja V1.2 od poprzedniej wersji różni się miedzy innymi dedykowanym gniazdem do podłączenia BLTouch`a, oraz dodatkowym wyjściem 12/24V (w zależności od podłączonego zasilania). Sama płyta ma dość kompaktowe rozmiary, a więc użytkownicy nie mający zbyt dużej ilości miejsca na montaż będą poważnie rozważali jej zakup. Taśma łącząca płytę z wyświetlaczem ma długość 30 cm, dzięki czemu umożliwi to montaż płyty z tyłu drukarki. Główne cechy produktu to: 32-bitowy procesor STM32F103VET6 (ARM Cortex M3, 72 MHz, 512 kB) Kompatybilna z wyświetlaczami dotykowymi MKS TFT24 TFT28 TFT32 TFT35 i TFT43 Obsługa zewnętrznych modułów WiFi (do zdalnego drukowania i zarządzania za pomocą telefonu komórkowego) Pięć gniazd sterowników silników krokowych (4998, 8825, 2100, 2208, 2209 itd.) Aktualizacja Firwmare przez SDCard (łatwa i szybka) Zasilanie elektroniki przy 12V lub 24V Wejście do podłączenia czujnika automatycznego poziomowania (BLTouch) Wyjście do automatycznego wyłączenia po skończonym druku Dwa wejścia umożliwiające podłączenie czujnika końca filamentu Dwa dodatkowe wyjścia zasilania 12V/24V umożliwiające podłączenie np. dodatkowych wiatraków do chłodzenia HotEndu oraz elektroniki. Wyjście do podłączenia wiatraka chłodzącego wydruk sterowane przez PWM Obsługa termistorów 3 NTC100K, 1 MAX31855 Gniazdo USB umożliwiające podłączenie komputera lub Octoprinta i sterowanie drukarką Czytnik kart TF (MicroSD) Gniazdo umożliwiające podłączenie zewnętrznego czytnika SD Możliwość wznawiania wydruku po odcięciu zasilania Możliwość dostosowania logo rozruchowego, przycisków, interfejsu i różnych poleceń Aktualizacja oprogramowania płyty głównej oraz WiFi przez kartę SD Obsługiwane typy drukarek to: Cartesian, Delta, Kossel, Ultimaker, CoreXY, H-BOT itp. Sama konfiguracja płyty MKS Robin Nano jest bardzo prosta, a odbywa się poprzez dołączony do zestawu wyświetlacz dotykowy. Polega między innymi na wybraniu rodzaju drukarki, rozmiaru obszaru druku, oraz podaniu wszystkich parametrów dotyczących drukarki w której montujemy płytę. Jako że płyta nie posiada dodatkowego gniazda na drugi silnik osi Z, w ustawieniach jest możliwość wyboru sterownika drugiego extrudera, do sterowania owym silnikiem, co stanowi duży plus dla posiadaczy drukarek z podwójną osią Z. Konfiguracja taka pewnie zadowoli mniej zaawansowanych użytkowników, którzy do tej pory raczej nie mieli do czynienia z Marlinem, lub z konfiguracją jego za pomocą zewnętrznych programów. Jedyną poniekąd trudnością, związaną w ingerencje w elektronikę, jest potrzeba regulacji prądu na stepstick`ach pod posiadane silniki krokowe. Sytuacja ta wymuszona jest tym, iż płyta MKS Robin Nano nie obsługuje trybu UART. Dla niektórych może to być poważnym minusem tej płyty, jednakże nie jest to funkcja niezbędna do prawidłowego funkcjonowania drukarki i w niczym nie ujmuje komfortowi jej użytkowania. Z rozmów z firmą MakerBase wynika że funkcja ta pojawi się w kolejnych wersjach tej płyty, a nie oficjalnie w wersji 2.0. Jeżeli zaś chodzi o bardziej zaawansowanych użytkowników, nie bojących się konfiguracji Marlina i lubiących mieć wszystko ustawione według własnych potrzeb, to istnieje możliwość instalacji Marlina z oficjalnego źródła. Marlin od jakiegoś czasu oficjalnie wspiera tego typu ekran TFT, a więc z instalacją nie ma większych problemów. Zmianą w tym przypadku jednak będzie utrata ładnego kolorowego Menu jakie oferuje oryginalne oprogramowanie, na rzecz Menu znanego z wyświetlaczy LCD 12864, tyle, że w wersji dotykowej. Marlin 2.0 MKS Robin Nano (VIDEO) Co do samej pracy drukarki na tej płycie, to jak by można się spodziewać drukarka pracuje bardzo cicho, co nie wątpliwie jest zaletą zastosowanych stepstick`ów TMC2209. Odnośnie samego wyświetlacza, to działa on bardzo dobrze. Dotyk nie jest w żaden sposób przesunięty, prawidłowo reaguje i działa bez jakichkolwiek opóźnień. Podsumowując: PLUSY: Mała zgrabna płyta o w miarę dobrych parametrach, pozwalającą na obsługę drukarek z dwoma extruderami (możliwość druku dwoma różnymi kolorami/materiałami). Bezproblemowo działający wyświetlacz TFT35 (lub inny kompatybilny) Cicha praca drukarki (po zastosowaniu odpowiednich stepstick`ów) WiFi umożliwiające przesyłanie plików do drukarki (istnieje plugin do programu Cura), możliwość druku z chmury, aplikacja na telefon (android/IOS), praca WiFi jako klient, lub AP Możliwość instalacji oficjalnego Marlina (dla bardziej zaawansowanych) Łatwość konfiguracji MINUSY: Brak trybu UART (dostępny ma być w kolejnych wersjach płyty) Brak gniazda na drugi silnik osi Z Biorąc pod uwagę cenę płyty i jej możliwości, minusy w/w nie stanowią zbyt dużego problemu, a płyta z pewnością przypadnie do gustu mniej wymagającym użytkownikom drukarek 3D, mającym na celu wyciszenie drukarki oraz poprawe jej komfortu pracy. Oryginalne oprogramowanie oraz User manual Link do zakupu MKS Robin Nano V1.3
  10. Jako że Marlin w wersji 2.0 (i nowsze) w wersji Stable, różni się od wersji bugfix, to wielu użytkowników ma problem w jego skompilowaniu pod płytę SKR PRO. Mimo poprawnego skonfigurowania (poradników jest mnóstwo w internecie) tuż na początku Visual Studio wyrzuca błąd i nie da się skompilować: Błąd tkwi w pliku platformio ini W oryginale z wersji 2.0.1 wygląda to tak: # # Bigtreetech SKR Pro (STM32F407ZGT6 ARM Cortex-M4) # [env:BIGTREE_SKR_PRO] platform = [email protected]>=5.7.0 framework = arduino platform_packages = [email protected]>=3.10700.191028 board = BigTree_SKR_Pro extra_scripts = pre:buildroot/share/PlatformIO/scripts/generic_create_variant.py build_flags = ${common.build_flags} -DUSBCON -DUSBD_USE_CDC -DUSBD_VID=0x0483 -DUSB_PRODUCT=\"STM32F407ZG\" -DTARGET_STM32F4 -DSTM32F407_5ZX -DVECT_TAB_OFFSET=0x8000 -DHAVE_HWSERIAL6 -IMarlin/src/HAL/HAL_STM32 lib_deps = U8glib-HAL=https://github.com/MarlinFirmware/U8glib-HAL/archive/bugfix.zip LiquidCrystal [email protected]>=0.5.2,<1.0.0 Adafruit NeoPixel LiquidTWI2=https://github.com/lincomatic/LiquidTWI2/archive/master.zip Arduino-L6470=https://github.com/ameyer/Arduino-L6470/archive/dev.zip lib_ignore = SoftwareSerial, SoftwareSerialM src_filter = ${common.default_src_filter} +<src/HAL/HAL_STM32> monitor_speed = 250000 W wierszu: platform_packages = [email protected]>=3.10700.191028 usuwamy dwa znaki >= czyli ma być: platform_packages = [email protected] Po tym zabiegu marlin normalnie się kompiluje.
  11. Należy jeszcze dodać, że jest tak w twoim przypadku. Przy pet-g i druku na szybie, środek adhezyjny nie służy tyle do zniwelowania odklejania się druku od szkła, a w większości do tego, żeby po wydruku móc odkleić gotowy wydruk. W większości przypadków pet-g przykleja się do szyby tak mocno, że próba odklejenia go, kończy się w najlepszym przypadku uszkodzeniem wydruku lub szyby. Środek adhezyjny poprawnie naniesiony, tworzy na powierzchni cienki film dzięki któremu podczas grzania druk trzyma się stołu, a podczas schładzania po wydruku ułatwia odklejenie gotowego wydruku. Wszystko zależy oczywiście od użytego pet-g i ustawień druku. Filamenty różnych firm mają różną adhezję, a i temperatura stołu też ma tu duże znaczenie.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...